Najwytrwalsze charaktery w IT | KISS digital

Krzysztof Kołacz

Content Marketing Manager.

24 July 2019

Najwytrwalsze charaktery w IT

postMainImage

Z branżą IT jestem związany od blisko pięciu lat. Zaczynałem, jako tester aplikacji mobilnych, przeszedłem przez stanowiska menedżerskie i sprzedaż. Pamiętam siebie sprzed lat, gdy bałem się spojrzeć na odbite przez programistę lub menadżera projektu zgłoszenie błędu, który wykryłem. Nieszablonowe myślenie było, ale gdyby nie specyfika tej konkretnej branży, jaką jest IT – wątpię, że kiedykolwiek nauczyłbym się z niego korzystać. Każdy, kto chce rozwinąć w sobie umiejętności związane z byciem gotowym na podejmowanie i radzenie sobie z ryzykiem, rozwiązując problemy tak szybko, jak to możliwe, na pewno znajdzie w IT miejsce dla siebie. Ta społeczność w Polsce jest jedną najbardziej zaangażowanych na świecie.

Często wspominam czasy dzieciństwa, w których PC-ty dopiero wchodziły pod strzechy polskich domów. Wśród moich kolegów jedni wiedzieli niemal od zawsze, że chcą dłubać przy elektronice i być informatykami. Wtedy to znaczyło tyle, co bycie dziś administratorem sieci. Inne czasy. Inne zawody. Z drugiej strony, klasowi kumple z technikum, wybrali różne zawody. Jedni architekturę, drudzy dziennikarstwo, jeszcze inni biotechnologię. Dopiero po czasie zapragnęli skręcić w kierunku tzw. inżynierii oprogramowania. Z perspektywy czasu, tę pierwszą grupę nazwałbym „Nerdami z wyboru”. Drugą lubię określać mianem „Switcherów” (Ang. przełącznik/ zmiana).

Obie grupy łączą trzy, wspólne cechy charakteru, często spotykane u Polaków: determinacja, dokładność oraz niesamowity upór w dążeniu do celu. To jest klucz do zrozumienia tego, dlaczego nad Wisłą mamy jednych z najlepszych programistów na świecie, a rynek tworzenia oprogramowania rozwija się w oszałamiającym tempie. Zacznijmy od początku przygody każdej z tych osób.

Od pierwszych kroków do najsłynniejszego, nerdowego zdjęcia świata

Jeśli mówimy o „Nerdach z wyboru”, to Polscy programiści należą do światowej czołówki laureatów olimpiad czy konkursów. Mamy jedne z najlepszych uczelni w Europie, czego dowodem jest krakowskie AGH (Akademia Górniczo-Hutnicza). Uczestnicy Międzynarodowej Olimpiady Informatycznej wywalczyli do tej pory ponad 109 medali, ustępując miejsca tylko zawodnikom z Chin. Studenci informatyki mają wysokie ambicje i dosłownie, robią co w ich mocy, aby być najlepszymi w branży.

Czy kiedykolwiek widzieliście to zdjęcie? Czterech chłopaków, w swetrach z poprzedniej epoki siedzi przy stole, a w kubkach mają zapewne kawę zbożową. – No pewnie! – odpowie niemal każdy. Najsłynniejsze zdjęcie geeków w historii Internetu. Przedmiot niezliczonych żartów w branży. A czy wiesz, że na tej zabawnej migawce, został uwieczniony Tomasz Czajka (drugi od lewej) – dwukrotny mistrz świata w programowaniu grupowym? Człowiek, który pracował potem w Google oraz SpaceX.

Niektóre osoby (w tym ja) decydują się zmienić ścieżkę kariery, nawet po ukończeniu kierunków humanistycznych. W ostatniej dekadzie ilość „Switcherów” ciągle rośnie. Czy powodem są tylko zarobki? Niekoniecznie. Niektórzy szukają nowych możliwości rozwoju i nauki. Chcąc zrozumieć wydarzającą się na naszych oczach przyszłość. Jedni zaczynają od internetowych kursów, podczas których mogą poznać i zrozumieć podstawy programowania. Osobiście znam jednak wielu znakomitych developerów, którzy pierwsze kroki stawiali podczas stażów w mniejszych firmach IT. To częsty wybór, z uwagi na możliwość nauki pod okiem bardziej doświadczonych kolegów, jako część kreatywnego zespołu o sporych ambicjach. Firmy ochoczo oferują straże, ponieważ korzyść jest w tym przypadku zazwyczaj obopólna: Stażyści otrzymują stałe zatrudnienie, a firma od samego początku buduje z taką osobą trwałą relacje. Polscy twórcy oprogramowania nie boją się mówić: „Nie rozumiem, ale wiem, że Ty jesteś w tym dobry. Rzucisz okiem?” To trudne, ale to jedyna droga do skutecznego rozwoju.

Etos jakości

Trzy wspólne cechy: Determinacja, dokładność oraz niesamowity upór w dążeniu do celu. Wszystkie one są powodem wielkiego boomu otwierania w Polsce siedzib i europejskich oddziałów największych firm w branży. Nie tylko kwestie prawne, ale przede wszystkim osobowe – odgrywają w tym obszarze największe znaczenie.

Mamy wielu świetnych developerów, którzy tworzą aplikacje webowe, serwisy e-commerce oraz przodują w mobile developmencie, współpracując z globalnymi klientami. Jako jedni z pierwszych staramy się pisać w nowych technologiach jak Swift, Kotlin, React Native czy Angular. Zawdzięczamy to etosowi jakości, który jest dla nas naturalnym zachowaniem. Nieustanne doskonalenie warsztatu zawodowego i nauka nie są dziś biciem piany na usta. To rzeczywistość, w której polscy programiści doskonale się odnajdują każdego dnia. Testerzy oprogramowania są jednym z najlepszych przykładów. Nieszablonowe myślenie pozwala testującym manualnie wykrywać błędy, które inni pomijają. Ta dociekliwość jest jedną z najbardziej docenianych przez klientów wartości. Zespoły projektowe dbają o regularne Code Review, a sam kod tworzony jest z zachowaniem zasad „Clean code”. Wiele lat stanowiło to niekwestionowaną przewagę na tle firm z zagranicy, ale dziś to my sami, przyczyniliśmy się do tego, że jest to standardem w branży. Polskie firmy wzajemnie i zdrowo konkurując, wywarły znaczący wpływ na rozwój całej branży.

Sukces takich firm, jak CD Projekt RED i „Wiedźmina” jest rezultatem świadomego ryzyka, miksu współpracy najlepszych specjalistów w branży i kreatywnych szaleńców oraz analitycznego myślenia w tym samym czasie. To połączenie zdolności pozwala tworzyć innowację, poprzez szybkie adaptowanie się do korzystania z nowych technologii, jak React Native, Kotlin czy Swift. To jednak nie wystarcza. Jeśli chcemy widzieć realne wzrosty, powinniśmy nie zapominać o tym, że dając coś z siebie, zyskujemy najwięcej. Polscy programiści zapoczątkowali szereg inicjatyw, wspomagających dzielenie się doświadczeniami i wiedzą. Firmy znad Wisły organizują duże konferencje dla osób z branży, a sami twórcy oprogramowania czują potrzebę dzielenia się swoją wiedzą. Społeczność IT jest u nas niezwykle silna i powinniśmy o to nieustannie dbać!

Reakcja zespołu kontra oczekiwania klienta

Rynek kreatywnego tworzenia oprogramowania i produktów jest grą zespołową. Otaczają nas inni, a razem z nimi stwarzamy sobie możliwości do rozwiązywania skomplikowanych problemów. Jednocześnie potrafimy zachować siłę indywidualnych charakterów, które, wiedząc, że będąc członkiem zespołu, sami stajemy się lepszymi graczami.

Klienci kochają, gdy ktoś jest skupiony na kodzie i mocny technicznie. To jasne, ale z drugiej strony; każdy – jako człowiek – chce widzieć właśnie ten ludzki aspekt pracy. To tworzy przestrzeń do rozwoju dla wszystkich. Pozwala zrozumieć potrzeby klientów i pogodzić je z ambicjami każdego z członków zespołu. Tworzenie oprogramowania jest złożonym procesem, pełnym niestandardowych wyzwań, dlatego właśnie największą wartością i motorem napędowym jest prawidłowe rozumienie wspólnego celu. Determinacja, dokładność oraz niesamowity upór w dążeniu do celu umożliwiają nam szybko i skutecznie identyfikować problemy i reagować na zmiany. Na koniec dnia, sukces jest nie tylko wynikiem myślenia w tym samym kierunku, ale bycia po tej samej stronie w codziennej walce.

Krzysztof Kołacz

Content Marketing Manager.